Gdzie zaczyna się pogarda tam kończy się związek

Gdzie zaczyna się pogarda tam kończy się związek

Przypatrując się związkom zastanawiamy się czasem, jakim sposobem jeszcze trwają. Różnice w przekonaniach, ciągłe nieporozumienia, niespełnione oczekiwania i trudne do zniesienia emocje wskazywałyby na niewątpliwie rychły ich rozpad. A mimo to nadal się trzymają. Wbrew oczekiwaniom mają się dobrze a partnerzy czują się usatysfakcjonowani i szczęśliwi. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że ich istotne potrzeby są realizowane.. a uczucie wzajemnej pogardy nigdy się nie pojawiło.

Jakie wartości są dla Ciebie ważne w związku?

Odpowiadając na to pytanie zazwyczaj wymieniamy miłość, wzajemną troskę, szacunek, przyjaźń, podobne zainteresowania. We wspólnym byciu cenimy jeszcze szczerość, otwartość i wierność. Wszystkie wymienione wartości oceniamy jako pozytywne i do nich dążymy.

Co jest więc „nie tak” w związkach, że partnerzy doświadczają ich tylko „od czasu do czasu” a niekiedy „w ogóle”?

Ile związków, tyle konfiguracji różnych wartości, których zadaniem jest utrzymanie jego zdrowej kondycji. Każdą można przedstawić w pewnym continuum, biegnącym od dodatniego do ujemnego krańca jej nasilenia. I tak, obok wzajemnego szacunku może pojawić się jego brak, obok przyjaźni – wrogość, obok otwartości – zamknięcie. Istnieje prosty sposób przedstawienia powyższego schematu graficznie. Rysujemy poziomą linię, której lewy kraniec oznaczamy liczbą (-10) wskazującą na skrajnie niski poziom danej wartości, prawy zaś liczbą (+10), oznaczającą jej maksymalny poziom. Na linii wyznaczamy punkt środkowy (0), a następnie punkt odpowiadający subiektywnemu odczuciu dotyczącemu rozpatrywanej właśnie wartości. I tak dla przykładu dla wartości szacunek liczba (-10) oznacza, że Twoje subiektywne wrażenie jest takie, że skrajnie brakuje Ci tej wartości w związku. Liczba (+10) oznaczać będzie, że Twoja potrzeba szacunku jest całkowicie spełniona i czujesz się szanowany. Wyznaczając na linii liczby pośrednie, np. punkt (+2), wskazujesz na taki właśnie poziom Twojego subiektywnego odczucia odnośnie wartości szacunek. Punkty wyznaczać można zarówno z własnej perspektywy, jak i robić to w parze – będą one wtedy obrazowały odczucia obojga partnerów.

Gdy zastosujemy ten schemat również dla pozostałych, istotnych dla nas wartości, otrzymamy układ kilku lub kilkunastu linii jedna pod drugą, gdzie na każdej z nich zaznaczony będzie poziom naszego odczucia w odniesieniu do danej wartości. Jeżeli przyjrzymy się teraz powstałemu zestawieniu otrzymamy obraz, w którym część naniesionych przez nas punktów znajdować będzie się po dodatniej, inne być może po ujemnej stronie continuum. W ten sposób dowiedzieć możemy się więcej o własnym, subiektywnie pojętym systemie wartości w związku, i nie będzie już to wiedza niejasna, jaką mogliśmy posiadać dotychczas, ale zobrazowana i łatwa do uchwycenia.

fig. 1. Przykład zastosowania Skali rozkładu wartości w związku

Co daje Ci ta wiedza?

To zależy od tego w jakim punkcie swojego związku jesteś, czy doświadczasz kryzysu, czy jesteś zadowolony, czy rozczarowany, czy zauważasz, że Twoje potrzeby nie są realizowane, czy jesteś tak szczęśliwy, że boisz się to uczucie utracić. A może jesteś w punkcie zwrotnym, w którym chcesz zadecydować czy nadal wam ze sobą po drodze.

Odpowiedzi na powyższe pytania nie są proste. Trudność polega na tym, że we wspólnym byciu miesza się wiele emocji. Przeplatają się one i wzajemnie na siebie nachodzą. Odczuwamy ich zazwyczaj kilka jednocześnie, a wtedy żadna odpowiedź nie jest jednoznaczna. Pomóc może przyjrzenie się zilustrowanemu rozkładowi wartości w związku.

I tak, jeżeli czujesz się szczęśliwy, możesz upewnić się, że Twoje potrzeby są w związku realizowane i pracować w kierunku jeszcze większej satysfakcji.

Dzięki użyciu opisanej wyżej skali rozkładu wartości w związku osoby w kryzysie czujące, że ich potrzeby nie są realizowane a wartości traktowane niepoważnie, mogą uzyskać namacalny wgląd w to, czy same nie przyczyniły się do takiej sytuacji. Bo oto okazać się może, że poświęciłeś uwielbienie, by w zamian zyskać akceptację i szacunek, część swojej dumy oddałeś za poczucie bezpieczeństwa a namiętność za spokój. Jeżeli tak jest, to Twoja frustracja z powodu tego, że w związku „czegoś” Ci brakuje nie jest zasadna. Zawsze bowiem miałeś wpływ na to, które wartości poświęcasz, by zyskać w zamian inne. W każdej niemal chwili podejmowałeś decyzje – tyle że nieświadomie. Zrób to samo ponownie – teraz świadomie. Zadbaj o realizację swoich pragnień w związku. Uda się to jednak tylko pod jednym warunkiem – musisz wziąć za swój wybór odpowiedzialność.

Co jednak, jeżeli okaże się, że wszystkie cenione przez Ciebie wartości znajdują się po skrajnie lewych stronach narysowanych linii i uświadomisz sobie, że nie jest realizowana żadna z Twoich potrzeb?

Dzieje się tak niemal zawsze, gdy w związku pojawia się uczucie pogardy. Jej obecność powoduje utratę wszystkich wartości. W ich miejsce pojawiają się rozczarowanie, zwątpienie, gniew, bezsilność i poczucie krzywdy. Pogarda zapowiada zazwyczaj rozpad związku, a w przypadku uporczywego trwania przy sobie wywołuje wyłącznie zranienia.


Fot.: www.pixabay.com
Grafika: J.S.

2 thoughts on “Gdzie zaczyna się pogarda tam kończy się związek

  1. Myślę że to jedno z głębszych zagadnień ale niewątpliwie bardzo ciekawe…..I choć skala +10 czy -10 nie jest mi obca 🙂 myślę że odpowiedź na pytanie ” jakim sposobem jeszcze trwają ” te związki może mieć wiele aspektów. W innym Pani artykule padło zdanie ” Lęk przed zmianą jest więc tak naprawdę lękiem przed stratą.”
    To pewnie jest jakiś aspekt odpowiedzi …..
    Czemu na przykład bita kobieta wraca do swojego mężczyzny?
    Czemu molestowany chłopiec wraca do oprawcy? Nie czują pogardy?
    Czy to jakiś rodzaj uzależnienia?
    Często myślą że tak musi być.
    Myślę że w tych ” trwających ” zwiazkach lek przez zmianą czy stratą to kilka procent tu w grę wchodzi wiele innych uczuć a każdy związek na swój sposób jest wyjątkowy.

    1. Ciekawe połączenie myśli z dwóch artykułów!
      Związki trwają zapewne również z tego powodu, że osoby pragnące zmian, boją się ich min ze względu na straty. Nie muszą być to wcale straty „dobrych emocji” ale również tych „złych”. Być może, jak Pan wspomniał, jest tak jak w przypadku uzależnień. W rozstaniu z nałogiem osoba uzależniona niewątpliwie boi się strat z tym związanych. W przewrotny sposób nałóg przecież działa – wnosząc wiele nieznośnych emocji, dostarcza przede wszystkim tych, które osoba uzależniona najbardziej pożąda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.